Dziś na dworze okropnie, cały czas pada deszcz,
po śniegu juz ani śladu.
Nie lubie takiej słoty, juz wole ten mróz i śnieg.
Tak nagłe zmiany temperatury też nie są dobre.
We czwatrek o 9 rano było około -10 stopni a dziś
o tej samej porze było 6 na plusie.
Kozy na chwilke pochodziły po podwórku, ale szybko zmokły i
wróciły do stajni
Nela ( ta biała) ma coraz większe wymiona, brzuch dość nisko więc
chyba za niedługo znów przybedzie kolejny członek naszego stadka.
Jak jest taka pogoda to lubimy siąść przy komputerze i oglądać
zdjęcia z lata.
Nie wyjeżdzaliśmy nigdzie w zeszłym roku, z reszta jak co lato.
Zawsze brak kasy, a w sumie tak przecież nie miałby zostac przy zwierzakach.
Ale dzieciaki i my sie nie nudziliśmy,
trzeba było nazbierać siana na zimę, to koszenie trawy, spacery po lesie.
W lipcu wybraliśmy się na Lipowiec i do Wygiełzowa do skansenu
Bilety nie były drogie, Ania miała wstep za darmo, daleko tez nie było,
więc wybraliśmy sie na małą wycieczkę
Oto parę zdjęc
Miejsce godne odwiedzenia.
Będę was co jakiś czas zanudzac wspomnieniami z naszych małych pozdóży
Tak dla odmiany, każdy pozna nas może bardziej albo poprostu
zobaczy co mozna zwiedzić w mojej bliskiej okolicy, i to za nie duże
pieniądze.
Pozdrawiam i dziękuję za maile