Tyle pracy od rana do wieczora
Zaczęło się w piątek. O 8 rano przyjechał pan S.
i zabił tryka i tą białą owce.
Poszło szybko i o 10 już było po wszystkim
Potem było gorzej przez 5 godzin porcjowałam mięso,
4 uda poszły na sprzedaż, 2 zostawiliśmy dla siebie a z
pozostałych dwóch wykroiłam mięso, które dodaliśmy do mięsa wieprzowego
z którego powstała pyszna kiełbaska.
| mięso do kiełbas |
| udziec |
W sobote rano pojechaliśmy wszyscy do teścia bo tam
zabijaliśmy świnię, gdyz u nas miejsca nie ma na gotowanie tych dużych garów
Było mnóstwo pracy, niby świnia nie duża, około 110kg ale samych
wyrobów było sporo bo doszło parę kilo mięsa z barana.
Najdłużej zeszło z nabijaniem mięsa do jelit
Zrobiliśmy dość sporo kiełbasy i kabanosów, kaszanki także
wyszło sporo
| kotlety, szynka |
| kaszanka w grubym jelicie |
| kiełbasa, pasztet, salceson kiełbasa zapiekana |
Pan S. bije tam już od 2 lat świnkę i robi naprawde dobre wyroby
Podziękowania dla T. który do 21 siedział w wędził kiełbasy.
We zwartek jeszcze tylko boczki i to by było na tyle
Wczoraj myślałam że z łóżka nie wstanę
a tu jeszcze tyle pracy.
M. pojechał po mięso i wyroby i znów pół dnia przebywałam
w kuchnie, żeby to poporcjować, powoli pomrozić
Trochę jak zawsze rodzinie porozdawałam, zawsze tak u nas sie robi
Nela daje coraz więcej mleka, dzieci narazie nie chcą pić mleka
ale za to robię im ser twarogowy, który im smakuje
Pozdrawiam wszystkich w ten brzydki deszczowi i wietrzny dzień