niedziela, 2 marca 2014

Jak z pięciu kur zostały trzy

Wczoraj sobota zaczęła się
jak każda inna
To porządki, to zakupy, wieczorem na roczek
Ale miałam rano jakieś przeczucie że nie będzie tak fajnie
jak by się to wydawało.
Wróciłam koło południa z zakupów i szybkiej kawy u mamy
wyszłam z auta a tu 2 obce psy na placu
Domyśliłam sie że nasza suka Sonia ma cieczkę i przyszli nie
proszeni kawalerowie
Przyzwyczaiłam się, że wchodzą na plac bo zawsze jakaś szpara pod
płotem się znajdzie
Wkurzał mnie to że chodzą i że tak brzydko powiem ( napisze)
leją gdzie tylko popadnie
Ale nie pomogło zwracanie uwagi sąsiadom tym bliskim
i tym dalszym
Takim urok wsi, że niektóre psy sobie chodzą gdzie chcą
Ale do rzeczy
Widziałam te psy ale myślałam że zaraz jak nas zobacza to sobie pójdą
a tu patrzę jedna kura sztywna- zaduszona a druga
porozrywana na strzępy
Myślałam że wezme jakieś widły i nie wiem co temu jamnikowi zrobię
takie ładne kury, tak dobrze nosiły jaja
Wsiadłam z  samochód i pojechałam do właściciela tegoż
psa, niestety nie było go tylko jego bratowa
Powiedziała że to nie pierwszy raz jak zrobił coś kurą
Powiedziałam jej że jeśli ten pies się zjawi dzwonie na Policję, bo
nawet dzieci boją się chodzić po podwórku bo ten pies jest agresywny
Puszczam też przecież małe owce i koziołka, a jeśli jemu by coś zrobił.
powiedziała tez że ma mi dać pieniądze za te kury albo kupić 2 inne.
Ale się wkurzyłam zobaczymy co ten pan zrobi z ta sytuacją
Jak narazie to nie raczył się u nas zjawić
Ale nie odpuszczę tak łatwo

niedziela, 23 lutego 2014

Kolejna wycieczka do agrokucyka

Dziś rano stwierdziliśmy z M., że jest ładna ciepła pogoda
to może pojedziemy do Inwałdu do Agrokucyka.
Dzieciaki jak to usłyszały nie wiele mysląc zaczęli się ubierać
choć nawet śniadanie jeszcze nie zjedli.
Lubimy tam jeździć jest tam tyle zwierząt, które sami chcielibyśmy mieć,
ale niestety koszty zakupu i utrzymania choćby takiego osiołka są
duże, a poza tym mam mało miejsca
teraz już ledwo nam owce i kozy się mieszczą a nie
stac nas na wybudowanie choćby takich szop jak właśnie mają
w agrokucyku.
Pozdrawiam i miłego oglądania

























sobota, 22 lutego 2014

Gratulacje, zakupy i udany wypad

Chciała na początku pogratulować wszystkim koziarzą wspaniałych
wykotów. Naprawdę niektórzy z was maja bardzo śliczne stada.
Ja narazie doczekałam sie jednego koziołka i czekam aż Mela w
końcu coś urodzi i oby była to kózka.
Narazie przeważają chłopaki, bo u owiec tryk i owieczka.
Ja już nie mogę doczekać się jak będę po raz pierwszy doić kozy
i czy poradzę sobie z tym.
Ale powoli nauczę się tego.
We czwartek byłam na targu w Wadowicach na małe zakupy.
Chciałam kupic marchew dla kóz o owiec i such chleb.
Marchew niestety podrożała, ale tak kupiłam 2 worki
5zł  za 10kg.

A za worek suchech bułek 10zł.
Na jakiś czas zwierzaki będą miały cos dla odmiany, zamiast zboża i siana.
Kury poczuły już wiosne i szaleją z jajami.
Teraz przez 5 dni było codziennie pieć jaj na pięć kur.
Gąska także znosi jajka co 2-3 dni znajduję w gnieździe.

A wczoraj wieczorem trochę się zrelaksowałam u koleżanki na babskim wieczorze.
Raz na 2 miesiac dobrze jest się tak odchamić.
Dziekuję dziewczyna za super wieczór.
Pozdrawiam wszystkich czytelników.